www.wiadomosci.rii.pl
logofacebook.jpg
Witaj
18.207.133.27

Chłopcy znaleźli na drzewie prawdziwy granat

Granat znajdował się na wysokości ok. 1,5 metra. Fot. prywatne

1655464374.jpg
Ilość wyświetleń: 974
 Dwóch nastolatków z Kicka, gm. Stara Dąbrowa, znalazło granat. Znajdował się w rozgałęzieniu drzewa, niedaleko ich wsi.  


   Chłopcy, zachowali trzeźwość umysłu i natychmiast oddalili się od drzewa. 

   - Możliwe, że byli na jednej z naszych prelekcji, bo zachowali się wzorcowo - chwali młodzieńców z Kicka Jacek Bednarz, rzecznik 2. Stargardzkiego Batalionu Saperów. - Powiadomili o znalezisku rodziców, a ci policję. Na miejsce pojechał patrol saperski. I wszystko skończyło się szczęśliwie. Długo można opowiadać.  co niektórzy potrafią robić. Niektórzy nawet próbują rozbrajać granaty albo zawożą policji. 

   Na granat tkwiący w rozgałęzieniu starego, 400-letniego dębu, rosnącego niedaleko wsi, nastolatkowie natknęli się w czwartkowe przedpołudnie. Szukali sobie miejsca do zabawy. 

  - Pojechaliśmy z kolegą najpierw na niemiecki cmentarz - opowiada Mateusz Chmielewski, 14 - latek z Kicka, uczeń Szkoły Podstawowej nr 5 w Stargardzie. - Lubimy sobie siedzieć na drzewach, więc szukaliśmy fajnej miejscówki. Za cmentarzem zauważyliśmy drzewo. Wszedłem na nie pierwszy. Byłem wyżej niż mój kolega Piotrek Kowalski. On wchodził za mną i zobaczył ten granat. Tkwił w rozgałęzieniu drzewa. Myślałem, że on żartuje. Zszedłem niżej i zobaczyłem, że nie. To był granat!

   Nastolatkowie ostrożnie zeszli z drzewa.


   - Nie wiedzieliśmy w pierwszej chwili co robić, trochę się wystraszyliśmy - opowiadają chłopcy. 

  Mateusz zadzwonił do rodziców. Jego tata jest wojskowym i myśliwym. Od razu rozpoznał, że w drzewie znajduje się prawdziwy granat. 

   - Zadzwoniłem po mojego tatę, który przyjechał z mamą - relacjonuje chłopiec. - Sprawdzili drzewo i natychmiast zadzwonili po policję.

   Po godzinie przyjechała policja, a potem saperzy, którzy niebezpieczne znalezisko zabrali. 
Początkowo wszyscy myśleli, że pochodzi z II wojny światowej. Jak się okazało, był jeszcze starszy i pochodził z I wojny światowej.

   - Takie były na wyposażeniu armii niemieckiej i francuskiej - mówi kpt. Jacek Bednarz z 2. SBS. 

   Znalezisko było bardzo niebezpieczne. W przypadku eksplozji mogło mieć dużą siłę rażenia. 

   - Jestem dumna z syna i jego kolegi - komentuje Agata Chmielewska, mama Mateusza. - Z tego, że wiedzieli jak się zachować, że nie dotykali tego granatu. Mogło się to skończyć nieszczęściem.  



WM - 17-06-2022


Reklama
1.
        Ręce same składają się do oklasków. Brawo młodzi kickowianie (a może kickowiacy?).
joTes (83.23.82...) 17-06-2022 15:44
2.
        Godzinę czekali na przyjazd policji... Brawo za bardzo szybką interwencję
Zst (37.47.145...) 17-06-2022 16:34
Dodanie opinii jest jednoznaczne z zatwierdzeniem regulaminu
Autor:
Dodanie wiadomości jest jednoznaczne z zatwierdzeniem regulaminu
Autor:
   Polecane przez INFO
baner_5_1570135131.jpgbaner_6_1642147810.jpgbaner_8_1570137912.jpgbaner_9_1570642654.jpgbaner_10_1570145489.jpgbaner_12_1570264808.pngbaner_13_1587714979.jpgbaner_15_1570638480.jpgbaner_16_1570645259.jpg
Copyright © Regionalny Informator Internetowy
info..pl M. Cywka
Robotnicza 9b
73-110 Stargard
tel. +48 91 578 42 10
e-mail: info.wiadomosci@gmail.com